2006-02-18 17:22:50 >>
Nie tak jak lubię
Bardzo chciałabym, żeby w moim świecie dzień i noc rzeczywiście miały po 12 godzin. A nie, jak często ostatnio bywa - dzień 19, a noc 5.
Chciałabym, żeby telefon przez jeden dzień w ogóle nie dzwonił, lub żeby zadzwonił ten Nie-Zwyczajny.
Chciałabym jednego dnia nie usłyszeć
"Cześć słońce!".
Chciałabym też, żeby dzisiejszy sen się nie sprawdził.
"Jak to jej szczęście jednodniowe,
Zdmuchnięte na bok jednym słowem...
Gaśnie, w przejrzystej skryta umbrze,
iskra, zrodzona, aby umrzeć..."
Jak niesamowicie te słowa teraz pasują...
Bo coraz mniej widzę sensu w tym wszystkim.
Chciałabym, żeby w moim świecie
"mężczyźni mieszali koktaje".
nabazgrała --> marlinka
skomentuj (10)
2006-01-30 16:32:12 >>
"Niech mówią, że to nie jest miłość!"
Podsumowanie tegorocznych ferii zimowych (które NIESTETY! dobiegły już końca):
CHCĘ WIĘCEJ:
- pizzy mykeńskiej
- herbaty malinowej
- "Plotkary"
- plotkowania
- planów wakacji na Helu
- spać do 12...
- imprez do rana
- wieczorów w Rynku
- radości
- miłości, miłości, miłości!
NIE CHCĘ WIĘCEJ:
- żeby pizza mykeńska szła mi w boczki
- zapalenia gardła po lekturze "Plotkary" (owszem, to ma jakiś związek)
- nie spać do 12...
- żeby rodzice się nie zgadzali na wakacje na Helu
- bać się wracając do domu z imprezy do rana
- KOŃCZĄCYCH SIĘ FERII!
Tak, niestety, ogłaszam wszem i wobec moje piękne, tegoroczne, niezapomniane (rozkręcam się), nieopisane, przecudowne, wspaniałe, satysfakcjonujące ferie skończyły się i... znów wracamy do pobudek o 6 (w środku nocy!), do paniki przed historią i nienawiści ogarniającej mnie przed każdą fizyką.
Witamy w szkole! Dwa i pół miesiąca bez przerwy - żyć nie umierać!
nabazgrała --> marlinka
skomentuj (11)
2006-01-16 22:25:15 >>
Let me feel your arms around me...
To niesamowite, jak coś, co zrobiło się na sylwestrze może cię prześladować. Nawet mimo tego, że sylwester był ponad 2 tygodnie temu.
"Przecież nie musisz mi się tłumaczyć... - nie muszę, problem w tym, że może chcę.
Wzywany abonent ma wyłączony telefon lub jest poza zasięgiem... Wzywany abonent...
A sms idzie tam 2 dni.
Byle do niedzieli, tymczasem... drugie postanowienie noworoczne legło w gruzach. Jakże trudno jest się odchudzać, kiedy nie ma szkoły. Może od jutra.
Nie chcę żeby skończyły się ferie. I nie dlatego, że nie będę mogła długo spać, nie dlatego, że będę musiała się uczyć itd... Dlatego, że choćbym nie wiem ile razy obiecywała sobie, że nie będę przejmować się innymi, nieprzyjaznymi mi ludźmi, choćbym nie wiem jakie maski zakładała nie potrafię po prostu nie zwracać na pewne rzeczy uwagi. Zwłaszcza, gdy ktoś twierdzi, że wszystko jest moją winą.
nabazgrała --> marlinka
skomentuj (6)
2006-01-08 21:51:45 >>
Wyśmienicie
Piernik wyszedł wyśmienity, makowiec również i serniki tym bardziej co doskonale odzwierciedla teraz waga.
"Osiągnąć wymarzoną wagę **kg." - jedno z jedenastu postanowień noworocznych.
Chociaż, podobno i tak mam przytyć.
Pierwszy raz w życiu ktoś karmił mnie popcornem i mógłby karmić jeszcze kilka(naście)razy choćby wszystkie postanowienia miały lec w gruzach.
Nowy Rok zaczął się wyśmienicie, ale cii... bo zapeszę.
nabazgrała --> marlinka
skomentuj (11)
2005-12-22 16:39:43 >>
Miłości...
"Dużo miłości przede wszystkim..."
"Żebyś wreszcie znalazła tego swojego Księcia z Bajki na białym koniu..."
"Super faceta"
"Idealnego faceta chociaż ideałów nie ma..."
"Takiego, który będzie idealnie do Ciebie pasował"
"Miłości, miłości, miłości..."
"Miłości przede wszystkim"
Właśnie wtedy, gdy już wszystko sobie uporządkowałam, kiedy już wydawało mi się, że znalazłam źródło swoich problemów Ty musiałeś sobie o mnie przypomnieć, musiałeś do mnie napisać.
I chociaż przejmować się nie powinnam, to inaczej nie umiem. A całe moje rozgoryczenie i frustrację wlałam w piernik świąteczny (moje pierwsze ciasto nie z proszku!).
Dwa dni do Wigilii.
nabazgrała --> marlinka
skomentuj (14)